Dlaczego warto postawić na wesele bez disco polo?

„Nie ma wesela bez disco polo”. Pewnie niejednokrotnie spotkaliście się z takim stwierdzeniem. Jeszcze nie tak dawno temu biesiada była nieodłącznym elementem każdego wesela. Dzisiaj styl wesel zaczyna ewoluować, chociaż oczywiście dla wielu może być to nie do przyjęcia. Sporo Par szuka alternatywy dla przyjęcia zdominowanego muzyką disco polo. Słyszycie już to umca, umca? Akordeonik i obleśne przyśpiewki? Aż zbiera się na mdłości. Zatem jak zabrać się do organizacji wesela bez disco polo? I jak poradzić sobie z gronem fanów tego gatunku na własnym weselu?

Disco, ale bez polo

Kiedy disco polo to zupełnie nie Wasza para kaloszy lub kiedy najzwyczajniej w świecie nie pasuje do stylu przyjęcia, to śmiało decydujcie się na alternatywną playlistę. Wesele bez disco polo jest na wyciągnięcie ręki. Myślicie, jaką muzykę wybrać? To już zależy od Waszych preferencji. Współczesna muzyka taneczna? Hity z lat 80.? Top lista ze Spotify? A może bardziej wytwornie – swing i jazz? To już naprawdę Wasz wybór. Jeśli na playliście pojawią się ponadczasowe hity i największe międzynarodowe przeboje ostatnich lat i tego sezonu, to wszystko będzie dobrze, a Goście w większości i tak będą się bawić.

Odpowiednio dobrana muzyka do charakteru przyjęcia jest konieczna, by wszystkie elementy dobrze współgrały. Muzyka jest integralną częścią każdej imprezy, zatem nie bójcie się postawić na inną muzykę niż disco polo, a z pewnością Wasze przyjęcie zyska niepowtarzalny klimat.

Zobacz oferty z kategorii: DJ na wesele, gdzie znajdziesz kamikadze gotowych na wesele bez disco polo!

Wesele bez disco polo – czyli walczymy z zażenowaniem

Sami z pewnością wiecie, że teksty piosenek biesiadnych i disco polo są po prostu żenujące. Dlatego, by nie stracić wytwornego czy naturalnego klimatu przyjęcia, wybierzcie wesele bez disco polo. Niby jak zbereźne teksty miałyby się wpisać w wesele w stylu boho, rustykalnym, naturalnym…? Można by tu wymieniać dalej. Playlista, na którą składają się w głównej mierze „hity” disco polo, prowokuje dodatkowo żenujące zabawy, których z pewnością też chcecie uniknąć. Wesele bez disco polo gwarantuje Wam komfort i broni Was przed żenadą wszelkiej maści. Wystarczy tylko wskoczyć na parkiet i dobrze się bawić! A co z Gośćmi grupy obrońców disco polo? Już Wam doradzamy!

„Że niby bez disco polo?!”

Zdajemy sobie sprawę, że zależy Wam na dobrej zabawie podczas przyjęcia, na własnym komforcie, ale także na komforcie Gości i zapewnieniu im dobrej rozrywki. Jeśli obawiacie się, że grono fanów disco polo wśród Waszych Gości może nie potrafić się bawić do „innej” muzyki lub, że będzie próbować sabotować przyjęcie i osaczać DJ-a czy zespół, to uprzedźcie ich, że będzie to wesele bez disco polo. Są to przecież Wasi bliscy i na pewno uszanują Wasz wybór, do którego macie święte prawo, w końcu to Wasze wesele!

Nie martwcie się o to, że nie pojawią się oni na parkiecie. Jeśli Wy będziecie się dobrze bawić, to i Goście nie będą schodzić z parkietu. Poza tym pewnie i tak większość z nich będzie zachwycona Waszym wyborem i pomysłem na wesele bez disco polo. Dla grupy obrońców disco polo Wasze wesele może się stać tym pierwszym, na którym zobaczyli, że bez muzyki biesiadnej też można się świetnie bawić.

Zobacz propozycje z kategorii: Zespół na wesele.

Wesele bez disco polo – środki ostrożności…

Jeśli i tak macie wątpliwości związane z wcześniej omawianą grupą Gości, to przygotujcie DJ-a czy zespół na nagabywanie przez fanów disco polo i ustalcie z nimi twarde zasady. To wesele bez disco polo i kropka! DJ i zespół na pewno nie będą zaskoczeni prośbami o kawałki disco polo, ale doskonale będą sobie potrafili z tym poradzić i rozkręcą imprezę z muzyką wybraną częściowo przez Was.

Jeśli jednak chcecie się trochę ugiąć, to przygotujcie kilka „ratunkowych” hitów polskich i zagranicznych, które jakoś zniesiecie, a które zadowolą też tamtą grupę. Kiedy jednak decydujecie się na wesele bez disco polo, podejdźcie do tego radykalnie, nie odpuszczajcie po namowach starszych wujków czy ciotek – nie chcecie przecież poczuć zażenowania ani w jednym momencie tego ważnego dnia. To Wasz dzień i to Wy przede wszystkim macie się świetnie bawić. Nie pozostaje nam już nic innego jak wyśpiewać – LET’S DANCE!

Zdjęcia: Time Of Joy Photography

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *