Czy opalanie przed ślubem to dobry pomysł?

Muśnięta słońcem skóra w zestawieniu z bielą ślubnej sukienki robi wrażenie. Opalanie przed ślubem wiąże się jednak z niemałym ryzykiem. Co będzie, jeśli efekt nie przypadnie Ci do gustu? Ślady zbyt długiego pobytu w solarium trudno zamaskować, a smugi po samoopalaczu jeszcze nikomu nie dodały urody. Może lepiej oszczędzić sobie stresu? Wiele przyszłych Panien Młodych decyduje się na opalanie natryskowe przed ślubem, lecz także i tu nie zawsze łatwo przewidzieć skutki zabiegu. Opalać, czy nie opalać? Oto jest pytanie…

Opalanie przed ślubem – czym to grozi?

Ostatnie tygodnie przed ślubem to nie najlepszy czas na eksperymenty ze swoim wizerunkiem. Jeśli więc do tej pory nie korzystałaś z solarium, nie zmieniaj tego. Niekoniecznie bowiem uda Ci się uzyskać efekt brzoskwiniowej cery. Opalanie przed ślubem grozi nadmiernie wysuszoną, podrażnioną i łuszczącą się skórą, którą niełatwo będzie ukryć pod makijażem. Częste wizyty w solarium mogą skończyć się nawet przebarwieniami, zwłaszcza w przypadku tych osób, które przyjmują leki hormonalne. Poza tym zarówno opalanie przed ślubem, jak i w każdym innym czasie, od dawna uważane jest za szkodliwe dla skóry. Promienie UV są przyczyną jej przedwczesnego starzenia się i zwiększają ryzyko nowotworu. Czy więc na pewno warto?

Zobacz także: Pielęgnacja twarzy przed ślubem – 7 naturalnych wskazówek

Opalanie przed ślubem – solarium

Dla tych Panien Młodych, które mimo ryzyka chcą postawić na wakacyjny look, istnieje kilka metod ekspresowego opalania. Jedną z nich jest wizyta w solarium. Jeśli klamka zapadła i masz zamiar tam skierować swoje kroki, przede wszystkim zachowaj umiar. Zbyt mocne opalanie przed ślubem nie tylko zniszczy skórę, ale też nada jej nieestetyczny, pomarańczowy odcień, co w zestawieniu ze ślubną kreacją może dać komiczny efekt.

Nigdy nie korzystaj z solarium na krótko przed weselem. Jeśli efekt nie przypadnie Ci do gustu, skóra nie będzie mieć czasu na regenerację, a Ty zaprezentujesz gościom przesuszoną, pozbawioną blasku cerę. Opalanie przed ślubem rozpocznij co najmniej miesiąc przed ceremonią. Naskórek potrzebuje 28 dni na odnowę, dzięki czemu w razie niepowodzenia, skóra zdąży wrócić do formy.

Zobacz nasze oferty z kategorii: Make-up.

Opalanie natryskowe przed ślubem

Alternatywą dla solarium jest opalanie natryskowe, które często pozwala uzyskać delikatniejszy efekt. Jest też bezpieczniejsze dla skóry. Tym razem nie jest ona wystawiana na działanie promieni UV. Za przyciemnienie skóry odpowiada tutaj DHA, który wchodzi w reakcję z aminokwasami w naskórku.

Podobnie jednak jak w solarium, opalanie natryskowe przed ślubem także nie gwarantuje satysfakcjonującego efektu. Często trudno go przewidzieć, a oczekiwania rozmijają się z rzeczywistością. Aby uniknąć problemów, wypróbuj tę metodę kilka tygodni przed ceremonią. Ostatnie opalanie natryskowe przed ślubem powinno się odbyć najpóźniej 2 dni przed weselem. Jest jeszcze samoopalacz, ale to rozwiązanie wyłącznie dla odważnych. Trzeba sporo wprawy, by uzyskać równomierny i pozbawiony smug efekt.

Przygotuj skórę do opalania

Warto, ponieważ przygotowanie skóry wpływa na rezultat opalania. Jeśli w grę wchodzi opalanie natryskowe przed ślubem, zalecamy peeling całego ciała dzień przed wizytą w gabinecie (wybierz renomowany) i staranną depilację. Do solarium natomiast bierzemy specjalny krem do opalania, który zapewni odpowiednią ochronę skórze. Ważna jest także pielęgnacja opalonej skóry. To od niej w dużym stopniu zależy trwałość opalenizny. Jeśli zdecydowałaś się więc na opalanie przed ślubem, nie zapomnij o nawilżaniu. Dobry balsam może w tym przypadku zdziałać cuda.

Zobacz także: Dieta przed ślubem. A może stała zmiana nawyków?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *