5 rzeczy, których nie mówi się Pannie Młodej

Wydawałoby się, że w dniu ślubu każdy z Gości powinien kierować się zdrowym rozsądkiem i nie będzie próbował zestresować Panny Młodej, która i tak jest już mniej lub bardziej widocznie przejęta. Jednak rzeczywistość pokazuje, że niektórym Gościom także trudno utrzymać emocje na wodzy i w obecności Panny Młodej wygłaszają uwagi, które mogą totalnie rozstroić jedną z dwojga głównych zainteresowanych!

Czego więc ABSOLUTNIE nie mówić przed ślubem, jeśli jesteś Gościem, a zwłaszcza Świadkiem, Świadkową, Rodzicem?

  1. Nie mów o rzeczach, których już nie można zmienić.

Jeśli nie uda się nagłośnić ceremonii plenerowej, bo kabel jest za krótki albo mikrofon się rozładował, nie mów „Szkoda, że nie będzie dźwięku” albo „Mam nadzieję, że coś będzie słychać…” Lepiej powiedzieć: „Gości nie ma tak dużo, będą wszystko słyszeć!” Jeśli dekoracje mają kolor pomarańczowy, a nie łososiowy, również nie warto, żebyś się nad tym rozwodził. Na pewno nie uspokoi to Panny Młodej przed ślubem.

  1. Nie krytykuj dyskusyjnego ubioru Gości, którzy już przyjechali na ślub.

Brat Pana Młodego ubrał się jak na koncert hip-hopowy, a będzie siedział w pierwszym rzędzie? Wśród Gości znalazła się ta jedna kuzynka z dekoltem do pasa, w czerwonej sukience lub, co gorsza… białej? Panna Młoda prawdopodobnie już to zauważyła i podświadomie lub świadomie obawia się, że dziewczyna zwróci na siebie większą uwagę niż ona sama. Więc daruj sobie mówienie: „Widziałaś, jak ona się ubrała?!”

  1. Nie opowiadaj Pannie Młodej o swoich problemach w dniu ślubu. Zwłaszcza, jeśli jesteś Świadkową.

Dzień ślubu to naprawdę nie jest dobry dzień, żeby opowiadać o chorej ciotce i swoich problemach rodzinnych. Te sprawy zazwyczaj mogą poczekać do jutra. Póki na weselu żaden z gości nie potrzebuje interwencji medycznej (odpukać!), to nie ma o czym mówić. W dniu ślubu najważniejsza jest Młoda Para. I kropka.

  1. Nie komentuj pogody.

Stwierdzenia: „Tak leje, że nawet nie będziemy mogli wyjść na papierosa” oraz „W tej sali chyba kiedyś przeciekał dach, zobaczymy, jak będzie dzisiaj, hehe” zakazane.

  1. I proszę, nie mów, że się stresujesz. Zwłaszcza, jeśli jesteś jednym z USŁUGODAWCÓW.

Ty się stresujesz? To przecież nie Twój ślub! Musisz przejść jako druhna przed Młodą Parą po dywanie, masz podać obrączki? To nic wielkiego przy emocjach, które targają Panną Młodą i Panem Młodym (bo o nim też chyba warto wspomnieć i nie narażać go na stres, prawda?) Twoim zadaniem jest wprowadzać spokój i zapewniać Pannę Młodą, że wszystko pójdzie dobrze, a nie pogłębiać jej zdenerwowanie.

A jeśli należysz do obsługi wesela, wyrzuć słowo „stres” ze słownika. Musisz być oazą spokoju niezależnie od sytuacji, a każde inne zachowanie będzie nieprofesjonalne.

Myślę, że teraz jesteś gotowy, żeby odegrać swoją rolę podczas Wielkiego Dnia. Do dzieła!

Zdjęcia: Tomasz Tołłoczko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *